Emerytura po polsku.

Małżeństwo na emeryturze w miarę spokojnie egzystujące przy emeryturkach jakie mieli. W sumie ok. 2600, więc żadne kokosy, ale żyli oszczędnie więc wystarczało. Niestety jakiś czas temu  nieszczęśliwie małżonka odeszła. Pan został z połową dochodów. I tu chcę nawiązać do konkretnej sytuacji. Starszy Pan na zakupach niefortunnie wybrał miejsce parkowania swojego starego samochodu- dostał mandat wynoszący 300 zł. Wybrał się więc z odcinkiem emerytury na posterunek i stwierdził, że jak im zapłaci to nie będzie miał za co żyć. Na szczęście- trafił na jakiegoś przyzwoitego mundurowego.    Z przerażeniem patrzę na system emerytalny. Mnie też pewnie czeka taki los – albo i gorszy, bo z tych dwóch filarów z których mam mieć płacone, prognozują jakieś tragicznie niskie kwoty.  A do tego mam pracować do 67-roku życia. Podjęłam pracę w wieku lat 20-stu, więc wyjdzie mi 47 lat pracy. Na emeryturze wg GUS z 2010 r. kobieta  ma szanse średnio pożyć lat 16.  Tak więc 47 lat płacenia składek – i 16 lat korzystania z nich.  Proporcja wydawałaby się wystarczająca do tego ,żeby moja emerytura dawała mi szansę żyć a nie egzystować. Teoretycznie…. – bo wiemy jak w dużej mierze się to odbywa – jakaś kwota pensji na umowie, reszta w kopercie. Przy obecnym stanie bezrobocia ludzie nie mają odwagi upominać się o swoje. A poza tym nie ma gwarancji, ,że dzięki temu faktycznie otrzymają większą emeryturę. I żeby jeszcze praca była….  

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wybory 2010 i każde inne.

Zastanawia mnie jedno przy tej okazji. Czy tzw. wybrańcy mają świadomość  tego,  co piszą o nich ludzie. Czy oglądają  zdjęcia przedstawiające świnie przy korycie z odpowiednim opisem.  A jakby poczytali i obejrzeli , czy zrobiłoby to na nich jakieś wrażenie ?    Życzyłabym tylko sobie, żeby przy okazji tych wszystkich imprez – ONI-  przestali w końcu obiecywać ile dobrego zrobią. Strasznie mnie to irytuje, bo przecież wiadomo jak się to kończy.  Na grunciie lokalnym – tato znanej mi osoby  zapragnął zostać radnym.  Wspomnę tylko ,że w wyborach prezydenckich cała rodzina , z pełnym przekonaniem  głosowała na Kaczyńskiego .  W samorządowych kandydat wystartował z listy PO, bo miał większe szanse. Bez komentarza….

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

O inwalidach, matkach z dziećmi i miejscach do parkowania.

Gdy ludzi dopada  choroba, w wyniku której ciało  w mniejszym lub większym stopniu traci sprawność – to jest nieszczęście. I dobrze ,że są instytucje, ludzie, pomagającym takim osobom. Poruszenie przeze mnie tego tematu, dotyczy mojego wlasnego podwórka. Mieszkam w bloku wybudowanym jakies 25 lat temu. Dla mieszkających w podobnych warunkach zmotoryzowanych osób – tak jak i dla mnie – zmorą jest parkowanie pojazdu. Tak jest i dopóki takich blokowisk nie wyburzą- nic sie zapewne nie zmieni. Na tych niedużych parkinagach są również miejsca wyznaczone do parkowaniu dla inwalidów . Ostatnio pracownik administracyjny wkopał kolejną , już szóstą tabliczkę ze znakiem dotyczącym inwalidów .I może nie byłoby tego wpisu, ale……….. Znam z widzenia osoby parkujące w tych wyznaczonych miejscach. Jedna z nich w sposób widoczny ma problemy z chodzeniem, ale nie korzysta z pomocy kul. Inne też nie potrzebują  choćby do laski do podparcia. Ja wiem- niepełnosprawność nie musi być widoczna. Tak tylko obserwuję, że ci moi blokowi inwalidzi, nawet żwawo zmierzaja do swoich aut.  Pomyślałam więc sobie,że zadzwonię jutro do spóldzielni i zapytam w jaki sposób mogę wejść w posiadanie miejsca parkingowego dla matki z dzieckiem.    Bo ja tak żwawo już nie pędzę do swojego auta, gdy akurat moje dwunastokilagromowe dziecko, postanowi nie używać własnych nóżek – bo np. jest w kiepskim humorze. Jeśli dodam jeszcze do tego troche zakupów zrobionych na mieście, to droga z odległego miejsca na parkingu wydłuża się niemiłosiernie. Tak zrobię- jutro zadzwonię.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Powitanie.

Witam wszystkich odwiedzających . Czasem popiszę tu coś sobie. Postaram się ,żeby to nie był kolejny blog. Postaram się rówinież nie zanudzać wątkami ze swojego osobistego życia. Co więc  będzie tematem wpisów ? Tak pokrótce – to co mnie otacza, to co dzieje się wokół mnie, zaobserwowane zjawiska, relacje między ludźmi – słowem wszystko to co mnie wzruszy, zasmuci, zbulwersuje, skłoni do przemyślenia – może przyczynić się do napisania paru zdań.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj